BHP w opiece to nie papierologia. To codzienność opiekunki
BHP w opiece to nie tylko przepisy i formalności. To codzienne decyzje opiekunki: jak pomóc seniorowi wstać, jak uniknąć upadku, kiedy poprosić o pomoc i jak zadbać także o własne zdrowie. Ten tekst otwiera serię artykułów Careglo o bezpiecznej, rozsądnej i dobrej opiece nad osobą starszą.
BHP w opiece to nie papierologia.
To codzienność opiekunki
Kiedy mówi się o pracy opiekunki osoby starszej, bardzo często pojawiają się piękne słowa: empatia, cierpliwość,
serce, doświadczenie, odpowiedzialność. I dobrze, bo bez tych rzeczy trudno wyobrazić sobie dobrą opiekę.
Ale jest jeszcze jedno słowo, które może nie brzmi tak ciepło, za to w codziennej pracy ma ogromne znaczenie.
Tym słowem jest bezpieczeństwo.
Nie zawsze wygląda dobrze w reklamie. Nie budzi takich emocji jak „troska” czy „bliskość”. Nie kojarzy się z czymś wyjątkowym. A jednak w opiece nad seniorem bezpieczeństwo jest podstawą wszystkiego.
Bo opieka to nie tylko rozmowa przy stole, podanie herbaty, przygotowanie obiadu czy przypomnienie o lekach.
To także pomoc przy wstawaniu, asekuracja przy chodzeniu, kąpiel, zmiana pozycji w łóżku, kontakt z chorobą,
zmęczeniem, stresem i nagłymi sytuacjami.
I właśnie dlatego BHP w opiece nie powinno być traktowane jak nudny obowiązek z papieru.
To codzienność.
Opiekunka też musi myśleć o sobie
W branży opiekuńczej często chwali się osoby, które „dadzą radę”. Takie, które są spokojne, silne, cierpliwe,
dyspozycyjne i nie narzekają. Tylko że opiekunka nie jest maszyną.
Ma swój kręgosłup. Swoje ręce. Swoje zmęczenie. Swoje emocje. Swoje granice.
Można mieć ogromne serce do seniora, a jednocześnie przeciążyć plecy. Można bardzo chcieć pomóc,
a przy okazji zrobić coś ponad własne siły. Można przez wiele dni mówić „jakoś dam radę”,
aż w końcu ciało albo głowa powiedzą: dość. I tu zaczyna się prawdziwa rozmowa o BHP.
Bo bezpieczeństwo w opiece nie dotyczy tylko podopiecznego. Dotyczy również osoby,
która tę opiekę wykonuje.
Dobra opiekunka nie powinna być zostawiona sama z myślą: „muszę wszystko ogarnąć, nieważne jak”.
Profesjonalna opieka to nie bohaterstwo za wszelką cenę. To rozsądek, dobre przygotowanie i świadomość ryzyka.
Ryzyko często zaczyna się od drobiazgów
W opiece rzadko problem zaczyna się od wielkich rzeczy. Częściej od małych.
- Od dywanika, który przesuwa się w łazience.
- Od kabla leżącego przy łóżku.
- Od słabego światła w korytarzu.
- Od zbyt nisko ustawionego łóżka.
- Od braku rękawiczek.
- Od pośpiechu.
- Od przekonania, że „tym razem jakoś się uda”.
A potem wystarczy jeden moment. Senior traci równowagę. Opiekunka szarpnie za mocno. Plecy nie wytrzymują.
Ktoś się przewraca. Ktoś się przestraszy. Ktoś ma pretensje.
I nagle okazuje się, że ten „drobiazg” wcale nie był drobiazgiem.
Dlatego BHP w opiece nie musi oznaczać wielkich procedur i trudnych słów. Czasem oznacza po prostu:
odsunąć przeszkodę, zapalić światło, założyć rękawiczki, poprosić o pomoc, nie dźwigać ponad siły.
Proste rzeczy. Ale bardzo ważne.
BHP to nie tylko kręgosłup
Oczywiście, w pracy opiekunki bardzo dużo mówi się o plecach. I słusznie.
Podnoszenie, asekuracja,
zmiana pozycji seniora czy pomoc przy wstawaniu mogą mocno obciążać ciało.
Ale bezpieczeństwo w opiece ma więcej stron.
To także higiena. Kontakt z lekami, środkami czystości, pieluchomajtkami,
ranami czy infekcjami wymaga ostrożności i dobrych nawyków.
To także organizacja miejsca pracy. Dom seniora jest jego domem, ale dla opiekunki staje się również miejscem
wykonywania obowiązków. A miejsce pracy powinno być możliwie bezpieczne.
To także komunikacja. Senior powinien wiedzieć, co za chwilę się wydarzy. Opiekunka powinna wiedzieć,
kogo powiadomić w razie problemu. Rodzina albo firma powinny otrzymywać jasne informacje,
jeśli coś się zmienia. I wreszcie — to psychika.
Bo opieka nad osobą starszą potrafi obciążać nie tylko fizycznie. Czasem najbardziej męczy odpowiedzialność,
samotność w pracy, trudne zachowania podopiecznego, presja rodziny albo ciągłe napięcie.
O tym również trzeba mówić.
Jeden artykuł to za mało
Dlatego nie chcemy udawać, że cały temat da się zamknąć w jednym tekście.
Bezpieczeństwo w opiece jest zbyt szerokie i zbyt ważne, żeby potraktować je jako krótką listę zasad.
To nie jest temat do odhaczenia. To temat, do którego warto wracać.
Na blogu Careglo chcemy spojrzeć na BHP w opiece po ludzku. Nie tylko od strony przepisów,
ale przede wszystkim od strony codziennego życia opiekunki i seniora.
Bo jedno to wiedzieć, że „należy przestrzegać zasad”. A drugie to stanąć rano przy łóżku podopiecznego i podjąć
decyzję: jak pomóc mu wstać, żeby było bezpiecznie dla niego i dla mnie?
To właśnie są prawdziwe sytuacje, z którymi mierzą się opiekunki.
O czym będziemy mówić w kolejnych częściach?
W kolejnych tekstach tej serii poruszymy konkretne tematy.
Będzie o ergonomii, czyli o tym, jak pomagać seniorowi, nie niszcząc własnych pleców.
Będzie o bezpiecznym domu seniora — o dywanikach, kablach, łazience, świetle,
poręczach i innych rzeczach, które potrafią zadecydować o bezpieczeństwie.
Będzie o higienie pracy, rękawiczkach, dezynfekcji i ochronie obu stron.
Będzie o sytuacjach awaryjnych: upadkach, zasłabnięciach, zadławieniach i tym,
kiedy trzeba szybko wezwać pomoc.
Będzie też o stresie, zmęczeniu i wypaleniu, bo opiekunka też ma prawo mieć granice.
Poruszymy również temat dokumentacji i komunikacji,
bo czasem krótka notatka może oszczędzić wielu nieporozumień.
Opieka potrzebuje serca, ale też rozsądku
W opiece nad osobą starszą serce jest bardzo ważne. Bez niego trudno zbudować
zaufanie, cierpliwość i dobrą relację. Ale samo serce nie wystarczy.
Potrzebna jest też wiedza. Potrzebne są dobre nawyki. Potrzebna jest
umiejętność powiedzenia:
„tego nie zrobię sama, bo to niebezpieczne”. Potrzebna jest świadomość,
że opiekunka również ma prawo dbać o siebie.
Bo dobra opieka nie polega na tym, żeby poświęcić się do końca i udawać,
że wszystko jest w porządku.
Dobra opieka polega na tym, żeby senior był bezpieczny, a opiekunka nie płaciła za
tę opiekę własnym zdrowiem.
I może właśnie od tego warto zacząć całą rozmowę o BHP.
Nie od formularza. Nie od szkoleniowej tabelki. Nie od suchego przepisu.
Tylko od prostego zdania:
Bezpieczna opieka zaczyna się wtedy, gdy pamiętamy o obu stronach — o seniorze
i o opiekunce.